piątek, 1 listopada 2013

Wiersz o Przyjaźni

Gdy gaśnie iskra jakiejś nadzieji...
Gdy wszystko idzie już niepokolei.
Znalazłam ciebie jako ciepły płomyk,
i świetlisty słoneczny na niebie promyk.
Uniosła się dusza jak puszek na wietrze,
Mierzyłam ją niecierpliwie na aerometrze...
I wszystko miało być na wieki wieków,
gdy nasza przyjaźń doznała zacieków...
Sączył się z niej jad niczym żywica,
I ten nerwów natłok niczym błyskawica...
Na koniec już wiem byłeś zawsze wrogiem,
Toksycznym i niszczącym w mej duszy złogiem.

Adriana Kurzeja 
,, Pamiętaj! Rzeki kijem nie zawrócisz "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz